Gry przeglądarkowe

Kawały o tematyce:

- Kochanie, dzisiaj pójdę do klubu z kolegami na partyjkę kręgli. Do rana będziemy grali, nie masz nic przeciwko temu?
- Miły, idź koniecznie, przecież za rogi cię nie trzymam.
solowa praczka (ogólnowoj.)
byłem w Rabce
Rower Power.
Facet miał tak niskie mieszkanie, że jadł tylko naleśniki.
Naczelnik więzienia wypytuje strażników:
- Jak to możliwe, że więzień z celi 113 uciekł?
- Miał klucze od swojej celi, panie naczelniku.
- Skąd miał? Ukradł któremuś z was?
- Nie, uczciwie wygrał w karty!
Szedł facet koło punktu skupu opakowań szklanych i nabili go w butelkę.
Grzeczne dziewczynki mają pracę, niegrzeczne sponsora, a mądre - swój
biznes.
Żołnierz pisze z koszar list do ojca, ze dostał syfilis. Ojciec odpisuje mu:
"Ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale noś to z honorem".
"Na pewnego endeka co na mnie szczeka"
Julian Tuwim

Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię jebał,
bo to mezalians byłby dla psa.
7% Argentyńczyków twierdzi, że Maradonna jest bogiem.
10% Brazylijczyków twierdzi, że Pele jest bogiem.
Aż 20% Polaków twierdzi, że Legia to ch*je...
"Doping pomaga zawodniczkom. To jest niewątpliwie pewne."
Pan docent w przerwie wykładu wyjaśniał skąd u niego przejściowe problemy z kostką...
- Otóż dnia wczorajszego wracałem moi Państwo z przyjęcia imieninowego. Pogoda paskudna - tzw. plucha czyli lód na chodniku pokryty śniegiem i wodą. Jeden fałszywy, nieskoordynowany ruch i leżę... I co? Kostka skręcona, adidasy brudne, garnitur porwany...
Mgr Stanisław L.:
- Niech pan powie byle co, byle dobrze.
- Nie wiem.
- Prawidłowa odpowiedz...
Politechnika Śląska
Fryzjer do klienta:
- Pan już chyba u nas był?
- Nie, to wojenna rana.